|
|
|
O Nas - O Rasie - Aktualności - Nasze Psy - Wystawy - Szczeniaki - Mioty - Galeria - Księga Gości - Linki - Kontakt |
|
|
|
GRZYWACZE LEJKI, czyli sikanie gdzie popadnie... Anna Rychlewska (hodowla 'Lavandula'): Sikanie to już indywidualne wychowanie psa wg mnie, może jego psychika, ale nie cecha grzywaczy. Grzywacze to bardzo inteligentne psy i jeśli muszą się załatwić to robią to w jednym miejscu - nawet szczenięta, jeśli oczywiście się o nie dba i nie pozostawia samym sobie... grunt to socjalizacja i wychowanie od samego początku, a zwłaszcza przez pierwsze tygodnie u hodowcy, co nie wyklucza oczywiście charakteru psa, bo to tez różnie bywa. Anna Węglińska (właścicielka dwóch nagusów: Dropsika z Gangu Łysych oraz Cannanas Odelli): Jeśli chodzi o ciągłe sikanie w domu to się nie zgadzam, że jest to cecha rasy. Moje są w domku od szczeniaczka i tylko jako maluchom zdarzało się nie wytrzymać i załatwić w domu. Nie ma mowy o żadnym podsikiwaniu lub znaczeniu ścian, łóżek itp. Szczeniak grzywacza jak każdy inny pies musi się nauczyć co wolno a co nie.
Anna Kusal
(hodowla 'Shadow White'): Na podstawie obserwacji przypadków
"domowych siusiaczy" dochodzę do wniosku, że : Agnieszka Okrasa (hodowla 'Nesjana'): Dopóki miałam yorczki suczki, grzywaczki i yorczka psa - nie było problemu !!! Od kiedy u nas jest pies grzywacz zaczęło się sikanie na zmianę - raz jeden - raz drugi ... jeden poprawia - drugiego (ja rozumiem rywalizacja o terytorium) ale naprawdę ciężko to opanować - nawet nie bardzo widać kiedy to robią - KOSZMAR - CHODZĘ I SPRZĄTAM!!!
|